moje komentarze

Musimy powrócić do polityki przemysłowej państwa!

czwartek, 15 października 2015 r.

Wywiad dla portalu Dziennik powiatzgorzelecki.info

Współzałożyciel i wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, nr 1 na liście wyborczej okręgu legnicko-jeleniogórskim tej partii, w rozmowie z dziennikiem www.powiatzgorzelecki.info. Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem.

Redakcja - Pańskiego życiorysu mógłby pozazdrościć niejeden polityk piastujący obecnie najwyższe funkcje państwowe. W okresie PRL-u działał Pan we wrocławskich strukturach opozycyjnych, m.in. w Studenckim Komitecie Solidarności we Wrocławiu, był Pan rzecznikiem legnickiego Komitetu Samoobrony Społecznej, szefem poligrafii Regionalnego Komitetu Strajkowego we Wrocławiu, współtworzył organizację Ruch Społeczny Solidarność i jako aktywny opozycjonista, zmuszony był Pan ukrywać się przez ówczesnymi służbami bezpieczeństwa.
Jak w kilku zdaniach określiłby Pan tamten okres swojego życia?

Adam Lipiński – Przede wszystkim, kiedy porównuję to co się działo później z tym, co się działo wówczas, w tym trudnym okresie, to mimowolnie przychodzi mi na myśl, że jednak wtedy było prościej. Były określone wartości, świat był czarno-biały – walczyliśmy z reżimem komunistycznym, mieliśmy poczucie pewnego poświęcenia i głębokie przekonanie, że to my mieliśmy rację. To były istotnie dosyć heroiczne lata. Ja prawie 9 lat działałem w podziemiu a ponieważ był za mną wystosowany list gończy, zmuszony byłem ukrywać się przez kilka lat. Jako aktywnego opozycjonistę, ówczesna Służba Bezpieczeństwa poszukiwała mnie dosyć intensywnie.
Były chwile przyjemne, były przykre, ale generalnie był to czas jasnych wyborów moralnych. Dzisiaj uległo to w dużym stopniu zagmatwaniu i w moim odczuciu, za dużo jest szarości w polityce. Ja tego nie lubię.

Red. - Niemal wszystkie sondaże wskazują na zdecydowaną wygraną Prawa i Sprawiedliwości w zbliżających się wyborach parlamentarnych.
Jakie czynniki, Pańskim zdaniem, spowodowały utratę społecznego zaufania do Platformy Obywatelskiej i stale rosnące poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości?

Adam Lipiński – Na pewno jednym z czynników jest zmęczenie Platformą, rządzącą już od 8 lat. Błędy, które popełniała, w tym niektóre bardzo spektakularne, zamiatanie pod dywan tego złego, co PO robiła - to wszystko zaczęło najzwyczajniej ludzi irytować. Zresztą takich czynników, które spowodowały, że ludzie odwracają się od Platformy, jest z pewnością znacznie więcej. To nie jest tak, że ludzie nie odwróciliby się od Platformy już 4 lata temu. To, że udało im się rządzić przez tak długi okres, to efekt ich sztucznego podtrzymywania przez meanstremowe media. A jeśli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość, to z uwagi na aktualny podział sceny politycznej, jest to obecnie jedyna, realna alternatywa, jeżeli chodzi o możliwość przejęcia władzy.
Setki konferencji, setki inicjatyw uchwałodawczych, nasze kampanie, które są obecnie bardziej efektywne, dobry program dla Polski, nowe, wiarygodne twarze i fakt, że nie popełniamy już pewnych błędów, to wszystko skumulowało się na rosnące poparcie dla naszego ugrupowania. Ale głównie wynika to z faktu, że jesteśmy postrzegani jako ci, którzy mogą zastąpić Platformę Obywatelską, mają siłę polityczną, mają odpowiednie zaplecze i infrastrukturę kadrową.

Red. - Dwoje największych pracodawców w powiecie zgorzeleckim a mianowicie elektrownia i kopalnia Turów, przeżywają poważne problemy. Z jednej strony decyzja PGE dotycząca tzw. centralizacji, czyli przeniesienie ośrodka decyzyjnego do Bełchatowa w sposób poważny ograniczyły możliwość samodzielnego podejmowania przez nasze przedsiębiorstwa decyzji, mogących sprzyjać rozwojowi regionu. Z drugiej strony niepokoją zapowiedzi restrukturyzacji i optymalizacji przedsiębiorstw, skutkujące koniecznością redukcji zatrudnienia.
Czy Pańskim zdaniem wyniki finansowe tych dwóch spółek Skarbu Państwa powinny stanowić jedyny i najważniejszy wyznacznik kierunku ich działań?

Adam Lipiński – Przenoszenie central spółek poza Dolny Śląsk obejmuje nie tylko te przedsiębiorstwa. Był również pomysł, żeby przenieść centrum KGHM do Warszawy. Wśród polityków Platformy Obywatelskiej są takie właśnie tendencje, aby wszystko centralizować. Wartość kopalni i elektrowni Turów ma wiele aspektów. Dotyczy to zarówno kwestii społecznych, w tym zatrudnienia, jak i bezpieczeństwa energetycznego. My musimy chronić duże, polskie firmy i w programie Prawa i Sprawiedliwości jest projekt deindustrializacji, czyli powrotu do polityki przemysłowej a to oznacza m.in. strategiczną ochronę spółek Skarbu Państwa. Pod tym względem, po przejęciu przez nas władzy, sytuacja spółek zdecydowanie się poprawi, co z pewnością wpłynie pozytywnie na interes lokalnych społeczności.

Red. - W najbliższych wyborach parlamentarnych będzie Pan ponownie ubiegał się o mandat posła w Sejmie RP, startując jako „jedynka” z listy PiS okręgu jeleniogórsko-legnickiego. Jeśli się Panu uda, a głęboko wierzymy, że tak się stanie, która to już będzie Pańska kadencja jako parlamentarzysty i jakie działania uznaje Pan za priorytetowe dla siebie przez najbliższe 4 lata sprawowania funkcji poselskiej?

Adam Lipiński – Byłaby to już moja 5 kadencja, można więc chyba powiedzieć, że jestem doświadczonym parlamentarzystą. Moim osobistym celem i ambicją jest to, żeby wprowadzać nowych ludzi do parlamentu. Na naszych listach znajdują się osoby dosyć młode i trzeba się powoli przygotowywać na „zmianę warty”. Zdaję sobie sprawę, że moje pokolenie, pokolenie ludzi, którzy w politykę angażowali się jeszcze w latach 70-tych – a ja prowadzę działalność polityczną od 1978 roku – powoli zaczyna odchodzić ze sceny politycznej. Musimy więc wychować na swoje miejsce młodych, dynamicznych i mądrych ludzi.
Jestem przewodniczącym sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą i koncentruję się na kierunku wschodnim. Ale oczywiście moja aktywność poselska dotyczy również mojej aktywności w okręgu legnicko-jeleniogórskim.
Będę z całą pewnością bronił pozycji KGHM-u. To co zrobiła Platforma Obywatelska, czyli kolejne prywatyzacje, nałożenie podatku miedziowego czy też doprowadzenie do tak skandalicznej sytuacji jak sprzedaż złóż rudy z Dolnego Śląska obcemu kapitałowi, wymaga nie tylko ostrych protestów ale również dynamicznych działań polityków. Chciałbym, żeby KGHM powrócił na listę przedsiębiorstw strategicznych dla państwa i żeby nie było już więcej poruszanych kwestii dalszej prywatyzacji tego kombinatu. Należałoby nawet, moim zdaniem, próbować odkupić część akcji z tego względu, że grozi nam obce, wrogie przejęcie. Jeżeli np. kapitał chiński – a dochodzi teraz do spadku cen miedzi – byłby tym zainteresowany, to możemy w ogóle stracić kombinat. Niestety nieprzemyślane, błędne decyzje polityków Platformy Obywatelskiej spowodowały, że takie realne zagrożenie zaczęło się pojawiać.

A jeśli chodzi o elektrownię i kopalnię Turów – mam nadzieję, że decyzje skutkujące odejściem od centralizacji będą przez nasz rząd podjęte w stosunkowo szybkim czasie i już samo to działanie, o czym wspomniałem wcześniej, z pewnością wpłynie pozytywnie na rozwój powiatu zgorzeleckiego. Generalnie chodzi nam o odtworzenie polityki przemysłowej, czyli przywrócenie realnego wpływu państwa na kondycje spółek należących do Skarbu Państwa. I będziemy zdecydowanie w tym kierunku zmierzali.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesu w wyborach parlamentarnych 2015 roku...

Dodaj komentarz

Podpis
Komentarz
W celu weryfikacji wprowadź wynik działania (cyfrą)
cztery plus dziewięć =

Adam Lipiński, założyciel i lider partii „Prawo i Sprawiedliwość” na Dolnym Śląsku

W latach 70-tych – działacz opozycji demokratycznej we Wrocławiu i Legnicy

W latach 80-tych – działacz „Solidarności”, 8 lat w strukturach konspiracyjnych, wydawdca i redaktor czasopism i książek tzw. drugiego obiegu, założyciel organizacji Ruch Społeczny Solidarności, a następnie, już po przełomie, stowarzyszenia Centrum Demokratyczne

W latach 90-tych – działacz Porozumienia Centrum na Dolnym Śląsku, poseł I kadencji (1991-1993) z Wrocławia, założyciel, redaktor, a następnie wydawca wychodzącego w Warszawie tygodnika społeczno-politycznego „Nowe Państwo”

Założyciel i lider partii „Prawo i Sprawiedliwość” na Dolnym Śląsku